W zwiazku z wypowiedzeniem przez rzad Donalda Tuska wojny kibicom pilkarskim w Polsce, tak, tak - nie kibolom, lecz wszystkim kibicom, bo wszyscy kibice sa karani zamykaniem stadionow, nachodza mnie dwie watpliwosci.
Czy glosne skandowanie hasla: "Donald matole, twoj rzad obala kibole" jest, w odniesieniu do pierwszej czesci hasla, ujawnieniem tajemnicy panstwowej i dlatego wzbudza restrykcje ze strony policji ?
Oraz druga, wynikajaca z wspomnien okresu rzadow PZPR w Polsce watpliwosc:
Czy zatrzymani za skandowanie tych hasel obywatele sa przesladowanymi za przekonania wiezniami politycznymi w Polsce ?





Nie można stosować przecież zasady odpowiedzialności zbiorowej za przestępstwa nie popełnione, jeżeli ją stosujemy, to, w konsekwencji, trzeba by sadzić pewnego polityka za zbrodnie wojenne, do których przyczyniał się jego dziadek służąc w Wehrmachcie...