Potraktujmy to jako rozgrzewke. Okazje do poprawienia bledow.

Wiec po kolei:

1. tej debaty Jaroslaw Kaczynski nie wygral - to trzeba sobie uswiadomic i wyciagnac wnioski,

2. Jaroslaw Kaczynski musi porwac swoich sluchaczy. To nie moze byc wyklad na uczelni, gdy wazne jest przeprowadzanie skomplikowanych wywodow nie martwiac sie, czy sluchacze sa w stanie za tym nadazyc, czy maja odpowiednie przygotowanie do zaglebienia sie w zagmatwanej tresci i terminologii. Za dlugie, wielokrotnie zlozone zdania,

3. wiecej energii i witalnosci. Nie mozna sprawiac wrazenia zywcem zabalsamowanego. Kandydat musi byc niezwykle energiczny. Nastapilo przegiecie w pokazywaniu pokojowego nastawienia do swiata Jaroslawa Kaczynskiego. W rezultacie wyglada, jakby funkcje zyciowe sprowadzono do oddychania. Zamiast energicznych odpowiedzi i polemik mielismy ciezkie westchnienie przed ktoryms z kolejnych pytan. Fatalny przekaz - nie radze sobie, mam problemy,

4. z debat w pamieci pozostaja jedna, czasem dwie sytuacje. To sa te momenty, na ktore powinno sie czekac. Cala reszta, to nieprzyswajalny przez wiekszosc sluchaczy wstep. Kiedy wiec pada, chlapniete spontanicznie "zrobilismy wszystko, by zbadac jakos tam przyczyny katastrofy smolenskiej" (cyt. z pamieci) - tego nie pomija sie milczeniem. Na takie zdanie czeka sie cala godzine. Wtedy juz nie puszcza sie ofiary. Niech autor takiego przemyslenia pograza sie tlumaczeniami, co wlasciwie mial na mysli. Okaza sie zapewne jeszcze bardziej kompromitujace. Rozbierzmy takie zdanie. Przejdzmy od sensu tego zdania do wynikajacych z niego zachowan. Pozwolmy, aby utkwilo sluchaczom w pamieci,

5. debata powinna byc z zaplanowana mozliwoscia bezposrednich polemik. Zaden show dziennikarek, ale bezposrednie starcie kandydatow. O podstawowym celu tej formy debaty na koniec,

6. kandydat nie moze sprawiac wrazenia naburmuszonego. Ludzie wieksza wage moga przywiazywac do ogladania kandydata idacego korytarzami, niz do samych, wyglaszanych przez niego regulek. Na tych korytarzach wlasnie, pozornie nieobserwowany, kandydat powinien tryskac humorem, pewnoscia siebie, kulturalnie, na luzie i z usmiechem zagadywac dziennikarzy. Prezydent ma uosabiac odpornosc na stres.

7. Jaroslaw Kaczynski dostaje duzy plus za "rozmowe z wyborcami", czyli z tv kamera. Komorowski porozmawial sobie z dziennikarkami, widzowie sie temu jedynie przygladali.

8. wazne i zapamietywane przez sluchaczy sa: poczatek debaty - mocne uderzenia na poczatek oraz zakonczenie debaty - akcent koncowy. Pozostawiam do oceny sztabu wyborczego Jaroslawa Kaczynskiego, jak to do tej pory wygladalo. To  sa elementarne zasady dotyczace takich debat. Ile razy dacie sie jeszcze na to nabrac ?

9. witac, z obecnymi w studio nalezy sie zaraz po wejsciu, nie zreflektowawszy sie o gafie po 5 min siedzenia - sprawia to wrazenie nieogarniania sytuacji, utraty kontroli nad przebiegiem zdarzen, o ironio - braku kultury. Zdecydowanie lepiej bylo, zreflektowawszy sie o zagapieniu, poczekac na poczatek transmisji i zrobic to - podejsc i przywitac sie - na wizji,

10. fatalny koniec. Za debate nalezalo, ogladajacym to pomimo meczu ludziom, podziekowac. Dziennikarzom i kontrkandydatowi za mozliwosc wspolnej dyskusji. Takich rzeczy nie wolno zapominac. Zostawiaja na koniec bardzo zle wrazenie. "Ja wam tutaj tlumacze godzine, jak bardzo na sercu lezy mi wasze szczescie, a prostym gestem na koniec pokazuje, ze was olewam.".

Dwie rzeczy na podsumowanie:

- Bronislawa Komorowskiego nalezy przycisnac jasnymi, krotkim, efektownymi i zrozumialymi dla odbiorcow 2-3 pytaniami w trakcie debaty - proste pytania obnazajace klamstwa, zle intencje, niekompetencje albo slabe strony. Zadnej agresji slownej, ale wyrazne pokazanie, ze jest nagi - ale, zeby to zobaczyc - "w tym pokoju trzeba zapalic swiatlo". Kaczynski musi unaocznic beznadziejnosc Komorowskiego. Nie wolno tez przegapic szansy na skontrowanie, a jestem pewnien, ze w debacie bezposredniej Komorowski podlozy sie nie jeden raz,

- usmiechac sie - pewnosc siebie, przyjazne nastawienie do ludzi, nawet do tego Komorowskiego nalezy sie usmiechc, gdy sie go wali mlotkiem po glowie. Czy sztab Jaroslawa Kaczynskiego nie ma na dvd swiatowych debat prezydenckich do przeanalizowania ?

 p.s. debate mialem okazje sledzic w przemilym towarzystwie, wiec uniknalem denerwowania sie ;)

Trzymam kciuki za zwyciestwo Jaroslawa Kaczynskiego w drugiej debacie.