Przed decydujacym starciem trza by cos rzec.

Panie Premierze.

Kampania wyborcza na finiszu. Czasu do rozstrzygniecia pozostalo niewiele. Z najbardziej oczywistych powodow pragne i zycze Panu zwyciestwa.

Jest Pan ode mnie 20 lat starszy. Odnosze sie do Pana z ogromnym szacunkiem. Doceniam Pana wklad w pozycje wolnej Polski w Europie i na swiecie,chec i zdolnosc do ciezkiej pracy oraz poswiecen.

Wiem, ze naklanianie Pana do zaprzestania uganiania sie, z zaparowanymi okularami i nabita flinta, w gestym borze za kaszalotami, albo w krotkich gaciach za pilka, jest nie na miejscu.

Pomoglem Panu i nam wszystkim, w dostepny dla mnie sposob - wymiernie. Bede to robil zawsze, bez wzgledu na konsekwencje.

Jeszcze tylko ostatni wysilek w tej kampanii. Maksymalne skupienie i perfekcyjne wykonanie zadania.

Wygramy.

Dla Polakow, dla Polski, ku pamieci Panskiego Brata- s.p. Prezydenta RP Lecha Kaczynskiego.

 

- nie zawiedz mnie Pan na tej cholernej debacie :> jezeli zaobacze Pana szarpiacego sie z tymi durnymi okularami, albo bezradnie przepytywanego o cene jablek w osiedlowym warzywniaku, to tym razem strace juz cierpliwosc.